Od czasów cesarstwa rzymskiego upłynęło sporo czasu, ale wody termalne i hydroterapia nie straciły absolutnie na popularności, a wręcz przeciwnie. Odkąd legioniści stacjonujący w pobliżu miejscowości Spa w dzisiejszej Belgii po raz pierwszy zakosztowali dobrodziejstw płynących (dosłownie) ze źródeł tej uzdrowiskowej miejscowości, terapie z zastosowaniem wody poszerzyły się o całkiem spore portfolio. Ponieważ opisanie wszystkich metod zajęłoby prawdopodobnie opasłą książkę, w tym artykule skupimy się na hydromasażu i terapii zimną wodą.

Wyraz „SPA”, od kilkudziesięciu lat stosuje się jako synonim uzdrowiska, czy hotelu oferującego szeroką gamę usług poprawiających nasz stan zdrowia i samopoczucie poprzez masaże, hydroterapię, aromaterapię i wiele innych. Dawniej korzystanie z tej nazwy wiązało się nieodzownie z miejscem występowania wód termalnych czy substancji leczniczych (jak błota siarkowe, borowina), jednak w dzisiejszych czasach, lokalizacja nie gra już takiej roli i zasadniczo SPA możemy zorganizować nawet we własnym domu.

Masaż z reguły kojarzy się z przyjemnym zabiegiem, przeprowadzanym przez masażystę, czy fizjoterapeutę w ciepłym gabinecie, a jego celem jest działanie lecznicze, bądź po prostu relaksacyjne. Hydromasaż odróżnia się tym, że naszym masażystą jest wodór i tlen w proporcji 2:1, czyli woda, ale najpierw trzeba nadać jej siłę. Ruch wody wymuszony jest przez pompy znajdujące się w pomieszczeniu technicznym lub w przypadku serii LEPSOD Compact, w małej komorze technicznej ukrytej w ścianie basenu. Oczywiście dla uzyskania maksymalnego komfortu, całość jest doskonale wyciszona, więc nic nie zaburza chwil relaksu. Ponadto ograniczasz w ten sposób czas i koszty związane z budową osobnego pokoju dla technologii. Wróćmy jednak do hydromasażu.

Zbiór zalet takich zabiegów jest bardzo bogaty. Wysokie ciśnienie rozluźni mięśnie, poprawi ukrwienie tkanek, przez co poprawi także krążenie w całym organizmie. Pośród wskazań do zabiegów hydromasażu są m. in. zaburzenia krążenia obwodowego, choroby reumatyczne, stany pourazowe tkanek miękkich, bóle stawów, nerwica wegetatywna, bezsenność, stany po złamaniach, skręceniach, silny stres, zwiększone napięcie mięśni, migreny, bóle głowy, rwa kulszowa i wiele innych. Ale to nie koniec, przecież hydromasaż to nie tylko rehabilitacja. Dużym zainteresowaniem cieszą się zabiegi hydromasażu poprawiające ukrwienie - przywracając jędrność skóry i redukując tym samym cellulit. Ponadto, takie masaże przywracają sprężystość mięśni brzucha, zmniejszają rozstępy i pomagają pozbyć się tkanki tłuszczowej. Dysze do masażu umieszczone w różnych miejscach, będą masować odpowiednie części ciała – właściwie, możesz bez terapeuty wymasować całe ciało od stóp do karku. Istnieje możliwość wyposażenia Twojego SPA w dodatkowe zasilanie powietrzem, dzięki czemu taki połączony strumień wody będzie lepiej dotleniał skórę i uzyskasz możliwość masażu perełkowego.

W przypadku terapii zimną wodą, tu wielu na pewno przychodzi na myśl „morsowanie, brrrr...”. Owszem, lodowata woda nie każdemu kojarzy się z przyjemnością i pewnie wielu mimo wszystko wybierze wodę ciepłą, ale jeżeli zależy Ci na poprawie działania układu nerwowego, układu krążenia, metabolizmu i młodym wyglądzie, może właśnie krioterapia jest dla Ciebie.

Zimna woda wróciła do łask jakiś czas temu, kiedy na nowo jej zbawienny wpływ zaczęli odkrywać znani ludzie. Celebryci stosują zimne kąpiele aby zachować młody wygląd, wg doniesień naukowców, podczas schładzania spalana jest brązowa tkanka tłuszczowa, a zatem nie tylko odmładza i napina skórę, ale też wspomaga odchudzanie. Trener Jürgen Klinsmann jako jeden z pierwszych namówił całą kadrę narodową piłki nożnej Niemiec do stosowania lodowatych kąpieli, aby podnieść wydolność ich organizmów. Działając zimnem na nasze ciało, wspomagamy układ odpornościowy – zwiększając tolerancję na niskie temperatury, aktywujemy ten układ do lepszego działania. Doskonałym przykładem są osoby korzystające z morsowania regularnie. Z badań wynika, że mają wyższy niż pozostali poziom antyoksydantów i zapadają na choroby górnych dróg oddechowych 40% rzadziej niż inni.

Z mniej widocznych zalet można wyróżnić na przykład pozytywny wpływ na układ nerwowy – oblewanie zimną wodą angażuje najpierw współczulny układ nerwowy, ale niebawem uruchamia się też przywspółczulny, a takie naprzemienne działanie ich obu fantastycznie równoważy cały układ nerwowy. Poprawa krążenia i wydolności żył, to kolejny wielki atut. Wystarczą dwa tygodnie zimnych kąpieli, aby poprawić mięśnie wokół żył i odciążyć serce. Najciekawszy jest wpływ na układ hormonalny – poranna zimna kąpiel powoduje zwiększenie produkcji endorfin i testosteronu, co za tym idzie, można zrezygnować na dobre z kawy do śniadania.

Substytutem przerębli, który będzie dostępny dla Ciebie cały rok, może być basen schładzający ze stali nierdzewnej – łatwy w montażu, niewymagający, a przede wszystkim higieniczny i wieczny. Znajdziesz go także w portfolio marki LEPSOD.

Wystarczy odrobina fantazji, a prywatna strefa relaksu i sanatorium dla naszej rodziny jest w zasięgu ręki. Co więcej, nie koniecznie potrzebujemy bardzo dużo miejsca, aby zaaranżować takie udogodnienia. Z pomocą przychodzą tutaj konstruktorzy z firmy LEPSOD, którzy zaprojektują Twój wymarzony basen lub jacuzzi tak, aby spełniał Twoje wymagania i umożliwią jego finalną instalację w docelowym miejscu. Zatem jeżeli zdecydujesz się wybrać zdrowie, wybierz też zdrowy i bezpieczny materiał jakim jest stal nierdzewna.